Jak poradzić sobie z zalaniem ogrodu? Rola odwodnień liniowych

Ogród jest miejscem, w którym z jednej strony możemy hodować rośliny, a z drugiej traktować go jako zewnętrzne przedłużenie domu z rozmaitymi funkcjami rekreacyjnymi czy wypoczynkowymi. Większość posiadaczy własnych ogrodów dąży jednak do tego, by połączyć jedno z drugim. Oznacza to, że mamy rośliny, o jakie trzeba zadbać i dodatkową infrastrukturę, której charakter i przeznaczenie możemy w zasadzie dowolnie kształtować. Są sytuacje, w których ogród jako taki może być narażony na pewne niebezpieczeństwa. Jednym z nich jest zalanie na przykład w wyniku silnych opadów deszczu. O zalaniu ogrodu nie ma zwykle mowy, jeśli mamy do dyspozycji w pełni sprawny system odwodnień. Sporą rolę ma tu do odegrania system komunalny.

Jeśli ten okazuje się niewydolny i studzienki ściekowe nie są w stanie efektywnie odprowadzać nadmiaru wody, ta zaczyna wybijać na ulice. Gdzieś musi się podziać i nierzadko zaczyna zalewać ogrody i posesje znajdujące się najbliżej. Jeśli działka znajduje się nieco niżej i mamy spad, to woda niemal na pewno trafi do naszego ogrodu, mogąc wyrządzić poważne szkody. Warto, aby w naszym ogrodzie i generalnie na terenie posesji znalazło się stosunkowo proste rozwiązanie, które wyeliminuje problemy tego rodzaju. Chodzi o system odwodnień liniowych, które są niejako dodatkowymi „studzienkami” na nasz prywatny użytek. Kierują one nadmiar wody deszczowej lub wybijającej z systemu kanalizacji do ścieków. Tym sposobem w ramach własnej działki można niejako wesprzeć studzienki komunalne, do których całość wody nie jest w tym momencie kierowana.